Kraków jest miastem bogatym w różne starożytne zabytki, ale są tu również interesujące nowoczesne kreacje, które fascynują zarówno odwiedzających, jak i mieszkańców. Każdy, kto był w Krakowie, z pewnością odwiedził Kładkę Bernatka ze względu na niesamowite rzeźby. Zdają się one przeczyć grawitacji, w cudowny sposób utrzymując się w powietrzu na niewidzialnych mocowaniach. Początkowo, w 2016 roku, instalacja ta miała być tymczasowa, ale kiedy mieszkańcy wyrazili chęć pozostawienia tych rzeźb na zawsze, władze miasta wyraziły zgodę. Od tego czasu akrobatyczne rzeźby na Kładce Bernatka stały się swego rodzaju wizytówką Krakowa, a ich autor stał się jeszcze bardziej znany, pisze krakow-future.eu.
Akrobatyczne cuda z metalu

Ta instalacja artystyczna nosi nazwę „Między wodą a niebem” i została stworzona przez Jerzego „JotKa” Kędziorę, znanego polskiego artystę i rzeźbiarza. Jego rzeźby są zamocowane w 1 lub 2 miejscach podparcia za pomocą prętów, przy czym sam twórca powiedział, że podczas tworzenia kompozycji wykorzystał prawa fizyki, aby wzmocnić wpływ dużych figur, które umieścił między filarami mostu. Taka praca wymaga precyzyjnych obliczeń w procesie tworzenia posągów, aby ramiona czy głowa nie ściągały na siebie ciężaru bardziej niż to konieczne. Grupa rzeźbiarska na Kładce Bernatka jest jedyną na świecie, w której figury faktycznie balansują na sobie nawzajem. To właśnie ta kombinacja zapewnia efekt równowagi i pokonania grawitacji.
Jerzy Kędziora na bohaterów swoich rzeźb wybrał sportowców i gimnastyków, bo tylko oni potrafią balansować w powietrzu czy chodzić po linie. Przez długi czas przyglądał się treningom cyrkowym i sportowym, wykonywał szkice, które pomogły mu uchwycić i zaskakująco dokładnie oddać niektóre momenty, dzięki czemu rzeźby wydają się zastygłe w ruchu. Dzieła mistrza wydają się wchodzić w rozmowę z otoczeniem, ożywiając przestrzeń, w której się znajdują. Eksperci zauważają, że ci akrobaci są przykładem fascynującego połączenia sztuki, praw fizyki i ciekawej gry z ludzkim postrzeganiem rzeczywistości.
Po szczeblach mistrzostwa

Rzeźbiarz, znany w Polsce jako Jerzy „JotKa” Kędziora, urodził się w Częstochowie i studiował na Akademii Sztuk Pięknych w Gdańsku. Pedagodzy zauważyli, że młody rzeźbiarz od razu zaczął przeciwstawiać się ogólnie przyjętym kanonom artystycznym, choć wyróżniał się talentem. Lubił postmodernizm, uwielbiał eksperymenty, co wyróżniało go na tle innych artystów. W latach 80. tworzył wielkoformatowe kolekcje, a największą popularność przyniosły mu powstałe w 1990 roku rzeźby „Równowaga”.
Te figury w powietrzu były pokazywane na prestiżowych wystawach w Miami, Abu Zabi, Londynie, Berlinie i Madrycie, a najbardziej znaczącą była wystawa w 2009 roku w Międzynarodowym Centrum Finansowym w Dubaju. Potem było Biennale w Wenecji, Art Basel Miami, ArtTaipei i ARTZUID (Biennale Rzeźby w Amsterdamie) i wszędzie artysta zbierał entuzjastyczne recenzje. W Polsce stworzył “Szlak Rzeźb Balansujących”, który można oglądać w przestrzeni publicznej w wielu miejscach w kraju.
Tajemnice rzeźb mistrza

Jerzy Kędziora nie odmawiał wyjaśniania podstawowych zasad swojej pracy, ponieważ musiał przekonywać klientów, że jego dzieła stoją stabilnie i nie ma ryzyka, że spadną z wysokości. Po dokładnych badaniach eksperci przekonali się, że rzeźbiarz miał rację. Jego akrobaci stworzyli nowy kierunek w rzeźbie, w którym prawidłowe wykorzystanie praw fizyki sprawiło, że niemożliwe stało się możliwe. Potężne rzeźby wydają się efemeryczne w powietrzu, co jest główną tajemnicą prac Jerzego Kędziora.
Do wykonania akrobatycznych figur na moście w Krakowie artysta użył kolorowego zimnego metalu – brązu i aluminium, a konstrukcje uformował ze szkła lub włókna węglowego. Dziennikarzom opowiadał, że od młodości interesował się sztuką kinetyczną i eksperymentami rzeźbiarskimi, marząc o oddaniu w figurach zmienności czasu i egzystencji w teraźniejszości. Najlepszym rozwiązaniem wydawało się stworzenie postaci, które balansowałyby w powietrzu. Jego pierwszą próbą był “Portret Polaka czasów transformacji” z 1980 roku. A 10 lat po tym wydarzeniu udało mu się zaskoczyć świat balansującymi rzeźbami, które powstały po wielu miesiącach ciężkiej pracy, kiedy musiał być nie tylko artystą, ale także fizykiem i matematykiem. Oczywiście mistrz nikomu nie zdradził głównych zasad swoich obliczeń, choć zawsze zakładał, że powtórzenie jego drogi w tym kierunku jest całkiem możliwe. W końcu prawa fizyki są takie same dla wszystkich.
O tym, jak szukali funduszy w Krakowie

Najprzyjemniejszym momentem dla autora było, gdy mieszkańcy poprosili go o pozostawienie rzeźb akrobatycznych na Kładce Bernatka. Jego zdaniem jest to najwyższe uznanie dla jego pracy. Kiedy administracja zaczęła szukać funduszy na zakup rzeźb, Kędziora zgodził się, by instalacja została na stałe. Co ciekawe, mieszkańcy dzielnicy Podgórze, w której znajduje się kładka, aktywnie włączyli się w zbiórkę pieniędzy i zebrali brakującą część. Mistrz zaznaczył, że nie podnosił ceny, ale wierzył, że miasto jest w stanie znaleźć potrzebne pieniądze. Decyzja mieszczan zrobiła na nim wrażenie i pomogła osiągnąć kompromis. Krakowianie wierzyli, że takie rzeźby nadadzą mostowi wyrazistości i mieli rację.
Prawdziwe czy fikcyjne?

Sam Jerzy Kędziora nazywał siebie twórcą szerokich koncepcji i niewolnikiem realizacji pomysłów. Rzeźby na moście Bernatka nazwał ucieleśnieniem ludzkich marzeń, bo wiele osób w dzieciństwie marzyło o tym, by nauczyć się chodzić po linie czy zademonstrować cuda akrobatyki. Dla wielu osób te aspiracje pozostały w dzieciństwie, ale kiedy dorośli widzą postacie w powietrzu, natychmiast przypominają sobie swoje dzieciństwo. Celem jego sztuki było uzyskanie nowej perspektywy, która sprawiłaby, że punkt widzenia obserwatora byłby wyższy. Mistrz powiedział, że skupił się na poszerzaniu i studiowaniu doświadczeń artystycznych i kulturowych stworzonych przez różne społeczeństwa i udało mu się to przekazać tylko poprzez postać osoby w ruchu. Jerzy nazywa swoje prace niesamowitymi, ponieważ balansują nie tylko na linie, ale także na krawędzi ludzkiej wyobraźni, są w ciągłym ruchu, więc nie można ich nazwać niezmiennymi, jak dzieła innych artystów.
Co przyciąga ludzi do rzeźb na moście?

Sam artysta tłumaczył, że jego metalowi akrobaci zdają się żyć razem z ludźmi, wpływają na zmiany wokół siebie, ale też zmieniają się wraz z miastem. Wiszące nad głowami obserwatorów sylwetki zachowują się jak ludzie: naśladują, powtarzają ruchy, przekazują frazy językiem ciała. Historia każdej postaci jest indywidualna, ma swój pierwowzór, a nawet charakter. I każdy odwiedzający może „odczytać” w rzeźbie coś innego, w zależności od swojej wyobraźni, nastroju, a nawet zwyczajowych tradycji kulturowych.
Prace Jerzego są jak ludzie zamrożeni w metalu, ale są ponadczasowe, nie boją się zimna ani wiatru, potrafią wtopić się w tłum, wejść z nim w interakcję, a jednocześnie zachować własną odmienność i indywidualność. W tym tkwi sekret ich atrakcyjności i popularności wśród krakowian i przyjezdnych.
Zasługi, wyróżnienia, nagrody

Jerzy Kędziora ze swoimi niesamowitymi rzeźbami odwiedził 500 wystaw na całym świecie, jest laureatem wielu międzynarodowych nagród w USA, Francji, Hiszpanii, Zjednoczonych Emiratach Arabskich, Szwajcarii. Warto dodać, że oprócz rzeźb balansujących stworzył wizerunki wielu wybitnych Polaków, w jego kolekcji znajdują się m.in. Krak, Częstoch, Sandomir, Wars i Sawa, Piast Kołodziej, Skarbnik Śląski, czy Dwuwoj.
Wysokie oceny krytyków otrzymały cykle rzeźbiarskie Orszak Flory, Pęknięty Głos, Rozdarte Muzy, Fałszywi prorocy, Uniformy dowódcze i wiele innych. Na Śląsku, w Częstochowie i Austrii ulice zdobią pomniki Jana Pawła II, Jana Długosza, królowej Jadwigi i Kazimierza Pułaskiego, autorstwa utalentowanego rzeźbiarza Kędziora.
Wybitny artysta brał udział w wielu krajowych i międzynarodowych sympozjach i festiwalach sztuki, jego prace znajdują się w zbiorach muzeów i galerii nie tylko w Polsce, ale także we Włoszech, Francji, Niemczech, Belgii, USA, Watykanie, Austrii i Bułgarii. Poza pracą artystyczną, Jerzy uczy w Zespole Szkół Plastycznych w Częstochowie, a także aktywnie angażuje się w działalność Związku Polskich Artystów Plastyków oraz światowego stowarzyszenia Światowego Sympozjum Rzeźby Kinetycznej. Od wielu lat działa w zarządach związków i stowarzyszeń twórczych, jest ekspertem Ministerstwa Kultury i Sztuki w dziedzinie sztuki współczesnej w rzeźbie.
Zasługi tak wybitnego artysty nie zostały zapomniane. Jego talent został doceniony m.in. złotymi medalami Amerykańskiego Instytutu Kultury Polskiej oraz innymi odznakami, takimi jak Srebrny Krzyż Zasługi, Złota Odznaka Związku Rzeźbiarzy, Odznaka Zasłużonego Działacza Kultury oraz stypendiami twórczymi Ministerstwa Kultury i Sztuki. Ponadto w 2015 roku Jerzy Kędziora został honorowym obywatelem Miami za wybitne osiągnięcia twórcze.