Kraków to nie tylko miasto średniowiecznych, kamiennych uliczek i legend o Smoku Wawelskim. W ciągu ostatnich dziesięcioleci stał się jednym z największych centrów technologicznych w Europie. Napływają tam zagraniczne korporacje, rozwijają się klastry IT, a lokalne uczelnie co roku wypuszczają setki specjalistów, którzy z łatwością konkurują z programistami z Londynu czy San Francisco. Wśród tej fali inżynierów, przedsiębiorców i wizjonerów wyróżnia się jedna szczególna postać – człowiek, który nauczył świat „słyszeć” przestrzeń. To Jakub Krzych, przedsiębiorca, któremu udało się wprowadzić polski startup Estimote na międzynarodową arenę, czyniąc jego maleńkie beacony częścią globalnej mapy innowacji. Dzięki jego pomysłom świat zobaczył, jak fizyczne miejsca mogą stać się interaktywne, a zwykłe smartfony – przewodnikami po niewidzialnym wymiarze danych, pisze krakow-future.eu.
Od szkolnego komputera do globalnych idei

Jakub Krzych dorastał w Polsce, a na studia wybrał Uniwersytet Jagielloński w Krakowie – jedną z najstarszych i najbardziej prestiżowych uczelni w Europie. Ukończył tam informatykę i zanurzył się w środowisku, które szybko stało się żyzną glebą dla jego pomysłów. Kraków w tym czasie dopiero rozkwitał jako centrum IT: wchodziły tu pierwsze międzynarodowe firmy, formował się rynek dla młodych programistów. Krzychowi to jednak nie wystarczało – pragnął nie tylko pracować w korporacji, ale tworzyć własne rozwiązania, które zmieniałyby zasady gry.
W tym czasie na świecie nabierał tempa trend technologii mobilnych; smartfony stawały się centrami cyfrowego życia. W 2012 roku, posiadając już spory bagaż wiedzy i doświadczenia, Jakub Krzych wraz z partnerami założył firmę Estimote. Był to moment, gdy wszystkie wcześniejsze próby i błędy złożyły się w całość. Estimote skupiło się na małych urządzeniach – beaconach, które przesyłały sygnał przez Bluetooth i pozwalały smartfonom „zrozumieć”, gdzie się znajdują. Na pierwszy rzut oka to tylko drobny technologiczny element. Ale w rzeczywistości – były to drzwi do nowego świata.
Pierwsze kroki w świecie technologii

W tamtych czasach wydawało się to cudem: sklep, który sam podpowiada, gdzie znaleźć potrzebny towar, muzeum, które ożywa dzięki smartfonowi, szpital, który natychmiast reaguje na przemieszczanie się personelu i pacjentów. Był to przełom, który sprawił, że Kraków znalazł się w centrum uwagi światowych mediów technologicznych. Dla Krzycha stało się to prawdziwym zwycięstwem – nie tylko osobistym, ale i narodowym. Udowodnił, że polski startup może stać się graczem na globalnym rynku i że droga od młodego programisty z Krakowa do uznanego innowatora jest możliwa, jeśli ma się odwagę połączyć wiedzę z marzeniami.
Start Estimote Krzych oceniał jako swoisty skok w nieznane. Mały zespół, ograniczony budżet i wielkie ambicje – takie były główne zasoby startupu. Później założyciel wspominał: wiedzieli, że robią coś zasadniczo nowego, ale nikt nie mógł powiedzieć, czy świat jest gotowy to zaakceptować. Jego wiara w potencjał technologii była absolutna: beacony Bluetooth stworzyły nowy sposób interakcji z otoczeniem. Pan Jakub chciał sprawdzić, czy ludzie zauważają zmianę w swoim otoczeniu, kiedy technologia zaczyna z nimi „rozmawiać”. Zauważali. Według dewelopera, był to pierwszy sygnał, że zespół zmierza we właściwym kierunku.
Beacony, które zmieniły zasady gry

Pozyskanie inwestycji stało się kolejnym wyzwaniem. Krzych musiał przekonywać inwestorów z USA, że jego technologia ma globalny potencjał. Później wspominał, że sprzedawał nie tyle produkt, ile wizję przyszłości. I ta wizja przekonała kilku inwestorów do wsparcia startupu. Pierwsze finansowanie pozwoliło nie tylko na produkcję większej liczby beaconów, ale także na rozwój oprogramowania do analityki i integracji z aplikacjami mobilnymi. Stopniowo Estimote zaczęło podbijać międzynarodowy rynek.
Firma brała udział w wystawach w San Francisco i Londynie, a jej technologie wdrażały duże sieci handlowe, muzea i startupy z różnych zakątków świata. Krzych dzielił się wtedy z dziennikarzami, że zawsze fascynowało go, jak małe urządzenie może generować spektakularny efekt. Kiedy zauważa się, że własna praca zmienia interakcję ludzi z przestrzenią, to niesamowite. Jednym z kluczowych czynników sukcesu była uwaga deweloperów na doświadczenie użytkownika. Estimote nie ograniczało się do doskonałości technicznej, zespół tworzył proste interfejsy i scenariusze użytkowania, aby technologia wyglądała naturalnie. Pan Krzych utrzymywał stanowisko, że ludzie nie powinni czuć, że narzuca im się jakąś nową technologię. Był pewien: jeśli będzie ona niewidoczna, ale użyteczna, to będzie prawdziwa magia innowacji.
Z Krakowa na globalną arenę

Równolegle firma aktywnie pracowała nad partnerstwami z deweloperami aplikacji i platform. Pozwoliło to szybko skalować technologię i integrować ją z różnymi dziedzinami: od logistyki i opieki zdrowotnej po rozrywkę i handel detaliczny. Estimote stało się nie tylko startupem, ale platformą dla tych, którzy chcieli uczynić przestrzeń „mądrzejszą”. W 2015 roku Estimote miało już setki klientów na całym świecie, a technologia przekształciła się w symbol polskich innowacji. Dla Krzycha był to nie tylko sukces zawodowy, ale i potwierdzenie, że ambitne pomysły mogą rodzić się poza tradycyjnymi centrami technologicznymi. Jakub Krzych, zarejestrowany w polskim KRS jako założyciel Estimote, nadal wpływał na rozwój technologii IoT na świecie.
W rozmowie z ekspertami TechCrunch założyciel firmy zauważył, że udało im się udowodnić: nawet niewielki zespół z Krakowa jest w stanie konkurować z Silicon Valley. To inspirowało i czyniło pracę bardziej znaczącą. Krzych zawsze dążył do tego, aby zespół czuł swobodę eksperymentowania i gotowość do ryzyka. Jego zdaniem, ten, kto nie jest w stanie popełniać błędów, nie stworzy czegoś naprawdę nowego. Dlatego traktował wszystkie pomyłki jako część procesu, a takie podejście pozwoliło Estimote zawsze pozostać elastycznym i szybko adaptować się do zmian rynkowych.
Idee, które przekraczają granice

Estimote nie ograniczyło się do beaconów. Firma opracowała dodatkowe akcesoria, w tym czujniki ruchu i temperatury, które otworzyły nowe możliwości wykorzystania ich technologii w świecie rzeczywistym. Rozwiązania te zaczęły stosować sieci handlowe, firmy logistyczne i muzea, tworząc interaktywne doświadczenia i automatyzując procesy, które wcześniej wydawały się niemożliwe. Dla deweloperów Estimote zaoferowało SDK i platformę, umożliwiającą integrację beaconów z aplikacjami mobilnymi i procesami biznesowymi, czyniąc technologię dostępną dla każdego projektu.
Firma zyskała również międzynarodowe uznanie. W 2014 roku Estimote znalazło się w rankingu Forbes „Top 25 Most Innovative Startups”, a w 2015 roku zdobyło nagrodę „IoT Global Awards” za innowacje w dziedzinie „inteligentnych pomieszczeń”. Ponadto, w 2016 roku firma trafiła na listę „Red Herring Top 100 Europe”, wyróżniającą wiodące startupy technologiczne w Europie. Warto wspomnieć, że Jakub Krzych to jeden z najmłodszych polskich przedsiębiorców, których startupy szybko osiągnęły międzynarodowy poziom. Aktywnie dzieli się doświadczeniem na konferencjach technologicznych w USA i Europie, opowiadając o potencjale IoT i o tym, jak „inteligentna przestrzeń” może wpłynąć na sposób, w jaki ludzie wchodzą w interakcję z otoczeniem.
Historia, która inspiruje

Firma Estimote stała się wzorem tego, jak połączenie talentu, technologii i wiary we własny pomysł jest w stanie przekształcić mały startup w globalnego gracza. Dla Krzycha był to dopiero początek drogi – doświadczenie zdobyte podczas tworzenia firmy położyło fundamenty pod kolejne projekty. Pod kierownictwem Jakuba Krzycha firma testuje granice możliwości, a sam założyciel stał się przewodnikiem idei między Polską a światem, inspirując przedsiębiorców do globalnego myślenia i odważnego ryzyka. Dzięki jego przykładowi wzrosła pewność siebie młodych polskich programistów, którzy przekonali się: wielkie technologiczne wynalazki można tworzyć również w kraju.