czwartek, 2 lutego, 2023

Legenda o założeniu Krakowa i strasznym Smoku Wawelskim

Zamek Królewski na Wawelu to najsłynniejszy zabytek architektury Krakowa o wielowiekowej historii. W czasie swojego istnienia przechodził zmiany, przebudowy, pożary i odbudowy, był główną rezydencją królewską, przeżywał czasy upadku. Podobnie jak w przypadku innych dawnych majestatycznych obiektów, zamek ma nie tylko oficjalną historię, ale także legendy, które dodają mu romantyzmu i tajemniczości – krakow-future.eu.

Jedną z najsłynniejszych i najciekawszych legend związanych z Zamkiem Królewskim na Wawelu jest ta mówiąca o smoku, które jest przekazywana już od ponad 8 wieków. Przez tak długi czas jej istnienia, legenda ulegała zmianom, pojawiali się w niej nowi bohaterowie, inaczej opisywano wydarzenia, zmieniały się detale.

Obecnie istnieją dwie wersje tej legendy. Jedna z nich jest bardziej oficjalna i ma swojego autora, a druga jest bardziej popularna, bajkowa.

Pierwsza wersja legendy

Autorem legendy, która jest najstarszą wzmianką o smoku, jest biskup krakowski, autor Kroniki polskiej Wincenty Kadłubek. Historia została napisana w XII i XIII wieku. Jednym z bohaterów legendy jest polski władca Gracchus, w innych utworach nazywany Krakiem. Stworzył silne państwo, walczył z Rzymem, pokonał Galów w Panonii i został wybrany na króla. Gracchus rządził zdecydowanie, był władcą sprawiedliwym i mądrym. Miał dwóch synów. 

Za jego panowania w jaskini u podnóża Wawelu zamieszkał smok. Był bardzo przerażający i budzący grozę. Poddani Gracchusa zostali zmuszeni do poświęcania żywego inwentarza, aby złagodzić bestię i uniemożliwić jej zjadanie ludzi. Gracchus, zaniepokojony losem swoich poddanych, nakazał swoim synom zabić smoka. Zdając sobie sprawę, jak trudne jest to zadanie i nie wiedząc, jak pokonać smoka w pojedynku, synowie postanowili go przechytrzyć. Wzięli skórę bydlęcą, wypchali ją siarką i położyli w pobliżu jaskini. Smok jak zwykle połknął ofiarę. Zapaliła się w nim siarka i ogień pochłonął bestię. 

Bracia mogli wrócić do ojca jako bohaterowie, ale młodszy zdecydował się przywłaszczyć sobie całą chwałę i tron, który powinien należeć do starszego, a więc zabił brata. Wrócił do zamku i powiedział królowi, że jego brat zginął w walce ze smokiem. W ten sposób zyskał sławę, a król ogłosił go swoim następcą. Jednak po kilku latach oszustwo wyszło na jaw i młodszy brat został na zawsze wygnany z królestwa. Na tron wstąpiła córka króla – Wanda.

Późniejsi kronikarze: Jan Długosz, Maciej Miechowita, Bernard Wapowski i Sebastian Münster opierali się w swoich pracach na tej legendzie.

Druga wersja legendy

W ludowej wersji legendy król ma na imię Krak. Przekaz mówi o tym, że u podnóża Wzgórza Wawelskiego pojawiła się ogromna jaszczura ziejąca ogniem i dymem, zwana smokiem. Skała drżała od jego ryku, a bestia wciąż żądała jedzenia. Ludzie przynosili smokowi żywe bydło: krowy, woły, owce, barany. Jednak w krótkim czasie bestii zaczęło brakować jedzenia.

Poddani poprosili króla o uwolnienie ich od tego potwora. Krak naradzał się z wróżbitami i kapłanami, w efekcie czego obiecał dobrą nagrodę temu, kto pokona bestię. Pojawiali się dzielni ludzie, którzy próbowali swoich sił w pojedynku ze smokiem, ale wszyscy ponieśli porażkę. Sam król trzykrotnie walczył ze smokiem i nie zdołał pokonać bestii. Wydawało się, że smok zawładnie Krakowem. Jednak pewnego dnia przybył do króla krakowski szewc o imieniu Skuba. Poprosił Kraka o pozwolenie na próbę pokonania smoka nie mieczem, ale podstępem. Król zainteresował się, zaczął pytać, jaką sztuczkę zaplanował szewc. Wtedy Skuba opowiedział o swoim planie, według którego obżarstwo bestii miało przyczynić się do jego śmierci. Krak był pod wrażeniem mądrości szewca i polecił zrobić wszystko jak najszybciej. 

Skuba wyjął owczą skórę, napełnił ją siarką i smołą, a następnie zaniósł do legowiska smoka. Kiedy zwierzę wyszło z jaskini i zobaczyło przed sobą smaczną zdobycz, natychmiast ją połknęło z przyzwyczajenia. W smoku rozpalił się ogień, następnie rzucił się do Wisły i zaczął łapczywie pić, próbując ugasić ogień. Smok pił i pił, i stawał się coraz bardziej wzdęty, aż w końcu pękł z głośnym dźwiękiem. Wszyscy cieszyli się, że bestia została zniszczona. Król urządził wystawną ucztę, na której poczęstował gości mięsem i miodem. Skuba został mianowany na osobistego szewca króla.

Weryfikacja autentyczności legendy

W swojej wersji W. Kadłubek pisze, że miasto Gracchovia zostało założone na skale, w której mieszkał smok. Niektórzy nazywali ją Krakowem ze względu na krakanie wron, które gromadziły się przy padlinie pokonanego potwora. 

Ta legenda interesuje wielu, przez długi czas historycy próbowali znaleźć odpowiedź na pytanie, czy opowiada prawdę. Jednak nie ma potwierdzenia jej autentyczności. Opowieść kronikarza była pierwszą pisemną wzmianką o królu Kraku. Po raz pierwszy została także wymieniona w niej jego córka Wanda, która objęła władzę po wypędzeniu Kraka II. Historycy szukali wzmianek o królu w różnych źródłach, ale nie znaleziono wiarygodnych informacji. 

Archeolodzy również próbowali rozwikłać zagadkę, wykopując kopiec o nazwie Kraka. Chociaż znaleziono tam przedmioty gospodarstwa domowego, po samym Kraku nie było żadnych śladów. Tak więc tajemnica legendy i króla nie została jeszcze rozwiązana. 

Słynny pomnik Smoka Wawelskiego

Nie przeszkadza to jednak żyć legendzie i nie zmniejsza liczby osób, które w nią wierzą. Co więcej, legendarny smok stał się najsłynniejszym symbolem Krakowa. Słynny sześciometrowy posąg tego tajemniczego stwora stoi niedaleko Wawelu od strony Wisły. Rzeźba, wykonana z brązu i zamontowana na dużym głazie, jest ważnym punktem orientacyjnym miasta. 

Autorem rzeźby jest słynny rzeźbiarz Bronisław Chromy. Artysta stworzył ją w 1969 roku, a od 1972 została postawiona pod Wawelem. Początkowo według projektu rzeźba miała być fontanną, która miała stanąć na Placu Wolnica na Kazimierzu. Gdy prace nad rzeźbą dobiegły końca, prezydent Krakowa Zbigniew Skolicki zdecydował, że powinna ona stanąć w pobliżu Wawelu. Udało mu się przekonać do tego dyrektora Zamku Królewskiego na Wawelu, którym był profesor Jerzy Szablowski. 

Najpierw planowano, że rzeźba stanie w innym miejscu i będzie częściowo zanurzona w rzece. Jednak później postanowiono zmienić lokalizację posągu, ze względu na to, że śmieci niesione przez rzekę mogłyby się na nim osadzać i pozostawać. Tak więc nad Wisłą, w pobliżu Wawelu, pojawił się posąg legendarnej bestii. W 2022 roku pomnik obchodził swoje 50-lecie. 

Rzeźba smoka ma jedną niezwykłą cechę – zieje prawdziwym ogniem. Płomienie wydobywają się z paszczy bestii co 10 minut. W 2005 roku można było nawet zamówić ogień, wysyłając wiadomość SMS z telefonu. 

Ten obiekt sztuki jest ulubioną rozrywką turystów, zwłaszcza tych najmłodszych. 

Jaskinia Smocza Jama

Pomnik smoka stoi w pobliżu tej samej jaskini z legendy, czyli Smoczej Jamy. Jaskinia znajduje się na zachodnim zboczu Wawelu. Pojawiła się tu około 12 milionów lat temu podczas krasowienia skał jurajskich. W jaskini znajduje się wiele zagłębień i pęknięć, które tworzą tajemniczą atmosferę. Jej całkowita długość wynosi 270 metrów, a dla turystów jest udostępniona trasa o długości 81 metrów. Jaskinię można zwiedzać w sezonie turystycznym od kwietnia do października. Harmonogram pracy można znaleźć na oficjalnej stronie Wawelu. 

Smocze kości

W okolicach zamku występuje jeszcze jedna ciekawostka związana z legendą o smoku – jego kości. Znajdują się w pobliżu zachodniego wejścia do Katedry Wawelskiej. Wiąże się z nimi inna legenda, według której, jeśli kości wypadną z łańcucha, nadejdzie koniec świata. Dlatego eksponat jest traktowany bardzo ostrożnie. Źródła wskazują, że kości wiszą w tym miejscu od czasów wczesnego średniowiecza. 

Wszystko to jest interesującą historią, ale naukowcy uznali kości za szczątki nieznanych gigantycznych zwierząt. W 1937 roku profesor Uniwersytetu Jagiellońskiego Henryk Hoyer na podstawie badań stwierdził, że kości należały do ​​kilku zwierząt i były pozostałościami czaszki nosorożca, połowy żuchwy wieloryba i mamuta. Jednak, podobnie jak w przypadku legendy o smoku, ta informacja naukowa nie przeszkadza ludziom nadal wierzyć w to, że kości są prawdziwe.

Zatem przekazywane przez wieki legendy wpływają na współczesny wygląd miasta i dodają Wawelowi atmosfery tajemniczości i romantyzmu.

Latest Posts

.,.,.,. Copyright © Partial use of materials is allowed in the presence of a hyperlink to us.