Pojawienie się sztucznej inteligencji w globalnym społeczeństwie wywołało ogromną panikę wśród osób wykonujących zawody kreatywne, w tym muzyków, artystów, pisarzy i tłumaczy. Wszyscy martwili się, czy tacy specjaliści nie stracą pracy z powodu zastąpienia ich przez sztuczną inteligencję. Jednak czas mijał, i realia życia postawiły wszystko na swoim miejscu, a z nowych technologii zaczęli korzystać przedstawiciele nie tylko technicznych, a także kreatywnych specjalności. Warto wspomnieć, że Nagroda Nobla w dziedzinie fizyki została przyznana naukowcom zajmującym się sztuczną inteligencją. Chociaż jeden z laureatów, Geoffrey Hinton, znany jest jako zagorzały krytyk AI, który ostrzegał, że takie narzędzie może stanowić zagrożenie dla ludzkości w przyszłości. OFF Radio Kraków zaryzykowało sprawdzenie tej tezy w praktyce, tworząc eksperymentalną audycję, w której prowadzących zastąpiły nietypowe boty, pisze krakow-future.eu.
Pierwszy ryzykowny eksperyment
Skandaliczną audycję poprzedziło inne wydarzenie, które wywołało w Krakowie spore poruszenie opinii publicznej. W październiku 2024 r. OFF Radio Kraków wyemitowało wywiad z prezenterem AI, w którym wystąpiła zmarła w 2012 r. polska noblistka Wisława Szymborska. Na wykorzystanie głosu słynnej postaci na antenie wyraził zgodę prezes Fundacji Wisławy Szymborskiej, Michał Rusinek. W wydarzeniu tym nie widział nic obraźliwego — słynna laureatka była osobą z dużym poczuciem humoru, więc taki trick na pewno by się jej spodobał.
Prawnicy próbowali interweniować, twierdząc, że jest to naruszenie dóbr osobistych zmarłej, ale pan Michał bronił mediów, zauważając, że odpowiedzi były sformułowane w stylu poetki. Audycja wywołała duży rozgłos, a zastępca redaktora naczelnego OFF Radia Kraków, Marcin Pulit, zapowiedział nawet, że kolejnym gościem będzie były premier Polski Józef Piłsudski, który zmarł w 1935 roku. Ale Kraków nigdy nie usłyszał tej audycji.
Urocze boty AI w krakowskim studio

2 tygodnie po tym wywiadzie OFF Radio Kraków zaskoczyło mieszkańców miasta jeszcze bardziej, przedstawiając słuchaczom 3 prowadzących, którzy zostali stworzeni przy użyciu sztucznej inteligencji. Był to pierwszy w historii Polski eksperyment, w którym dziennikarzami zostały wirtualne osobowości, każda z własnym charakterem i historią. Pierwszą prowadzącą była Emilia (Emi) Nowak, 20-letnia studentka dziennikarstwa, której wtórowali Jakub (Kuba), 22-letni student reżyserii dźwięku oraz Alex, 23-letni dyplomowany psycholog. Ten zespół został stworzony przez sztuczną inteligencję na podstawie opisu podanego przez dziennikarzy OFF Radia Kraków. Kierownictwo nie ukrywało, że celem tej próby było zwrócenie uwagi młodych ludzi na audycje radiowe spółki.
Redaktor naczelny radia Marcin Pulit wyjaśnił, że prowadzący AI pełnili funkcje przypisane im przez prawdziwe osoby, a wszystkie treści na antenie pochodzące od Emi, Kuby i Alexa były przygotowywane przez redakcję. Przed emisją teksty były dokładnie sprawdzane. W rzeczywistości prowadzący byli żywymi kukiełkami, które realizowały przygotowany program. Rozwiązanie jest bardzo ciekawe, ale wywołało ostrą reakcję opinii publicznej.
Protesty i petycje

Zaraz po emisji programu prasa doniosła, że w sierpniu tego samego roku z OFF Radia Kraków zwolniono około 10 dziennikarzy, by zrobić miejsce dla prezenterów AI. O tym, że decyzja kierownictwa była związana z próbą zastąpienia prawdziwych ludzi sztuczną inteligencją w krakowskim studiu radiowym, poinformował Mateusz Demski, jeden ze zwolnionych dziennikarzy. Opublikował list otwarty, w którym zaprotestował przeciwko takiemu zastąpieniu i ostrzegł swoich kolegów przed niebezpiecznym precedensem, który może się później powtórzyć dla całego dziennikarskiego bractwa. List został podpisany przez ponad 15 000 mieszkańców Krakowa, którzy nie chcieli stać się w przyszłości obiektem eksperymentu.
Demski stworzył również petycję wzywającą obywateli do sprzeciwu wobec wykorzystywania sztucznej inteligencji zamiast żywych ludzi. W tekście stwierdzono, że wygenerowani przez sztuczną inteligencję reprezenterzy nie są pracownikami, mogą być traktowani według uznania pracodawcy i nie mogą się temu sprzeciwiać. To oczywiście nigdy nie miałoby miejsca w przypadku prawdziwych ludzi. I że za przykładem OFF Radia Kraków mogą pójść inni zarządcy mediów, co oznacza cięcia kadrowe. AI jest więc zagrożeniem dla wolnych mediów, któremu trzeba pilnie przeciwdziałać.
Proste odpowiedzi na złożone pytania

W odpowiedzi na zarzuty redaktor naczelny radia, Marcin Pulit, rozesłał maile do redakcji krakowskich gazet i czasopism, tłumacząc, że zwolnienia pracowników OFF Radia Kraków nie mają nic wspólnego z nowym projektem. Problem polegał na tym, że od momentu uruchomienia w 2015 roku OFF Radio Kraków działało jako stacja muzyczna z zautomatyzowanym programem, uzupełnianym dwugodzinną audycją na żywo i autorskimi programami muzycznymi. Jednak po 9 latach analiza słuchalności i zawartości programu wykazała, że zainteresowanie krakowian tego typu materiałami znacząco spadło.
Ponadto większość tematów tych audycji pokrywała się z materiałami Radia Kraków Kultura i głównego kanału miejskiego – Radia Kraków. Dlatego konieczna była pilna zmiana kierunku tematycznego, a z dziennikarzami przygotowującymi audycje muzyczne rozwiązano umowy. Krakowskie studio próbowało wykorzystać boty sztucznej inteligencji, aby przyciągnąć uwagę do programów OFF Radia Kraków młodych słuchaczy w wieku od 18 do 25 lat. Plan zakładał wykorzystanie tej funkcji przez około 3 miesiące, jedynie w okresie przejściowym, a następnie ewaluację eksperymentu z udziałem słuchaczy radia. Takie niecodzienne posunięcie znacząco podniosłoby oglądalność OFF Radia Kraków.
Ocena władz
Skandal między spółkami medialnymi przyciągnął uwagę nie tylko opinii publicznej. Minister informacji Krzysztof Gawkowski stwierdził, że wykorzystanie sztucznej inteligencji w mediach wymaga regulacji. Przedstawił się jako fan AI, ale przyznał, że technologia ta powinna być używana ostrożnie, bez przekraczania pewnych granic. W końcu powinna ona przynosić ludziom korzyści, a nie szkody.
Na problem zwrócił również uwagę Minister Cyfryzacji Dariusz Standerski. Zwrócił się on do OFF Radia Kraków z prośbą o informacje na temat podstawowych założeń ustawy o sztucznej inteligencji oraz tego, czy wykorzystanie AI w studiu spełnia określone rzetelne warunki. Po otrzymaniu odpowiedzi nie podzielił się jednak z opinią publiczną swoimi wnioskami.
Konsekwencje odważnego eksperymentu medialnego

Jak pokazała praktyka, eksperyment trwał zaledwie tydzień zamiast planowanych 3 miesięcy. Po skandalu zarząd spółki wydał oświadczenie, że rozgłośnia wraca do tradycyjnego formatu muzycznego. Jeśli chodzi o wykorzystanie prezenterów AI, redaktor naczelny OFF Radia Kraków, Marcin Pulit, zauważył, że 7 dni wystarczyło na zebranie niezbędnej liczby obserwacji, opinii i wniosków, które udowodniły, że nie ma sensu kontynuować eksperymentu. Dodał też kilka wniosków. Pan Pulit powiedział, że eksperyment medialny miał początkowo na celu zainicjowanie dyskusji na tematy związane ze sztuczną inteligencją. Odważne posunięcie pomogło zidentyfikować wiele oszustw, którymi należy się zająć, w tym ochronę wizerunku i praw autorskich. I nikt z kierownictwa nie myślał nawet o zastąpieniu prawdziwych ekspertów sztucznymi.
Tak więc wykorzystanie sztucznej inteligencji w pracy twórczej ujawniło wiele niedociągnięć i problemów. Naukowcy zauważyli, że ta technologia może stworzyć coś lepszego od tego, co już zostało zrobione, na przykład popularny film o Alicji z przyszłości lub obrazy na żywo autorstwa światowej sławy artystów. Wszyscy mieszkańcy zobaczyli jak działa sztuczna inteligencja w krakowskich mediach, ale idealni reprezenterzy jedynie głosili materiały zebrane przez prawdziwych dziennikarzy. Te boty nie są w stanie stworzyć czegoś fundamentalnie nowego. Wygląda więc na to, że kreatywni ludzie, którzy potrafią generować wartościowe treści, nie powinni się martwić, ponieważ pracodawcy nie będą w stanie całkowicie zastąpić ich sztuczną inteligencją.