Kraków uznawany jest za jedno z najpiękniejszych zabytkowych miast Europy. W XXI wieku w pełni docenić urok dawnych ulic można głównie dzięki fotografom, którzy pozostawili po sobie serię unikalnych zdjęć. Jednym z najlepszych fotografów Krakowa badacze nazywają Walerego Maliszewskiego, który miał własne studio w pobliżu Małego Rynku. Niestety historia nie zachowała wizerunku samego autora cennych fotografii, ale jego kunszt mogą ocenić zarówno krakowianie, jak i goście miasta, zapoznając się z jego dziełami, pisze krakow-future.eu.
Od cukiernika do fotografa

Walery urodził się w styczniu 1836 roku w Krakowie w rodzinie cukiernika Tomasza i Elżbiety Maliszewskich. Wkrótce rodzina przeprowadziła się do Warszawy, gdzie, zgodnie z wolą ojca, Walery zajął się rodzinnym interesem i prowadził sklep „Krakowska”, który znajdował się na Nowym Świecie. Nie wiadomo, gdzie i u kogo nauczył się fotografii, ale badacze przypuszczają, że pasję zaszczepili mu krewni. Jego siostra Marianna Lucia wyszła za mąż za brata znanego malarza Maksymiliana Józefa Leona Cerchy, a druga siostra, Katarzyna Marianna, poślubiła architekta Feliksa Księżarskiego.
Według jednej z wersji Walery otworzył studio fotograficzne w Krakowie w 1848 roku, według innej – w 1856 roku. Wiadomo, że Maliszewski brał udział w powstaniu styczniowym, za co został uwięziony i przez decyzję sądu wojskowego spędził dwa miesiące w więzieniu. Jednak zachowały się dokumenty potwierdzające, że od drugiej połowy lat 60. XIX wieku jego studio działało już w Krakowie, a w 1870 roku przeniósł go na Mały Rynek. Tam prowadził studio wspólnie z partnerem Marcelim Rzymkowskim. Później postanowił rozpocząć własny biznes, próbował otworzyć małe przedsiębiorstwo w Krynicy, ale nie otrzymał pozwolenia. Ostatecznie osiadł w Iwoniczu, gdzie jego studio przyjmowało klientów w latach 1870-1885.
Technika Walerego Maliszewskiego

Młody fotograf z Krakowa stosował typową dla swoich czasów technikę – negatywy kolodionowe, z których wykonywał odbitki na papierze albuminowym. Podpisywał swoje prace, używając winiet, jak robili to jego koledzy po fachu. Jego studio zasłynęło fotografiami Krakowa, które tworzył w formie stereopar oraz w formacie carte-de-visite. Nieustannie przemierzał ulice, poszukując najpiękniejszych ujęć Starego Miasta, Wawelu, Kazimierza i Zwierzyńca. Oprócz pojedynczych budowli starał się uchwycić większe fragmenty ulic i placów, dbając o ich malowniczy efekt. Nie spieszył się z dokumentowaniem ważnych wydarzeń czy fotografowaniem aktorów teatru i baletu – zamiast tego dążył do uchwycenia najbardziej malowniczych i oryginalnych kadrów. Walery Maliszewski jako pierwszy w Krakowie zaczął wykonywać podwójne zdjęcia, które były pierwowzorem stereoskopii.
Bohaterowie fotografii Maliszewskiego

Fotografie tego mistrza zachowały się w muzeach oraz prywatnych kolekcjach mieszkańców Krakowa. Oczywiście, oprócz zdjęć miasta wykonywał również zamówienia indywidualne i dał się poznać jako dobry fotograf portretowy z Krakowa. Dla każdego klienta starał się znaleźć najlepszy kąt ujęcia, dzięki czemu z jego portretów spoglądali dumni, szlachetni panowie oraz eleganckie damy. Maliszewski dążył również do uchwycenia charakteru i cech osobistych modeli, co udawało mu się znakomicie. Nic więc dziwnego, że w jego studiu nigdy nie brakowało klientów. Oprócz szlachty fotografował również tzw. typy ludowe: Łemków, Rusinów, Romów, a także wyszukiwał na ulicach niezwykłe postacie i charakterystyczne twarze.
Fotokalendaria od Maliszewskiego
Mistrz nie odmawiał wykonania fotografii nawet krewnemu swojej siostry – malarzowi Maksymilianowi Cersze. Planował nawet zebrać fotoreprodukcje w jednym albumie, ale z jakiegoś powodu tego nie zrobił. Pozostawił po sobie piękne fotokalendaria na lata 1867 i 1868, które składały się z fotomontaży wielu zdjęć Krakowa, jako pamiątkę dla swoich rodaków. Badacze wyróżnili dwie kolekcje tematyczne: „Pamiątka z Krakowa” oraz „Pamiątka z Krynicy”. Pan Walery prezentował widoki i ulice nie tylko Krakowa, ale i wielu miast europejskich, które uwieczniał podczas swoich podróży. Pierwszą taką wystawę zorganizował w rodzinnym mieście w 1867 roku, drugą – w 1878 roku w Warszawie.
Niezrealizowane plany Walerego Maliszewskiego

Utalentowany fotograf, już po otwarciu własnego studia w Iwoniczu, nie porzucił pomysłu założenia kolejnego studia w Krynicy. Byłoby to pierwsze takie miejsce w mieście, gdyby zarząd uzdrowiska „Krynica” nie odmówił mu przyznania bezpłatnej działki pod budowę. Z tego powodu kolekcja zdjęć Krynicy w dorobku Maliszewskiego jest niewielka, fotografie powstawały głównie latem, gdy fotograf przyjeżdżał tam na sesje zdjęciowe. Całe swoje życie pan Walery poświęcił sztuce fotografii i nigdy nie założył rodziny. Zmarł w maju 1885 roku i został pochowany na Cmentarzu Rakowickim w grobie rodziny Księżarskich.
Białe plamy w biografii Walerego Maliszewskiego
Na tym można by zakończyć jego historię, gdyby nie tajemnicze nieścisłości w biografii najlepszego fotografa Krakowa, które przez lata starali się wyjaśnić polscy badacze. W książce poświęconej historii fotografii w Polsce Aleksander Maciesza wspominał, że to właśnie Maliszewski jako pierwszy w Krakowie zaczął wykonywać dagerotypy w 1848 roku. Podawał również, że w 1856 roku mieszkał on na trzecim piętrze mansardy przy ulicy św. Józefa. Te same daty powtórzył w swoich publikacjach badacz Jerzy Kosiński, który zgłębiał dzieje wczesnej fotografii w Krakowie. W związku z tym Maliszewskiemu przypisano rolę pierwszego stałego fotografa miasta, ale w tym tkwił największy błąd. W 1848 roku Walery miał zaledwie 12 lat i nie mógł być już znanym fotografem. Bardziej prawdopodobną datą jest więc rok 1856.
Drugi błąd dotyczył rzekomego adresu zamieszkania Maliszewskiego w 1856 roku. Dokumenty spisowe potwierdzają, że w tym czasie mieszkał on z rodzicami w pobliżu Rynku Głównego, a nie na ulicy św. Józefa. Hipoteza, że w tym samym czasie w Krakowie mogło działać dwóch fotografów o tym samym nazwisku i podobnym zawodzie, wydaje się mało prawdopodobna. Jednak pierwszy znany fotograf podpisywał swoje zdjęcia jako „J. Maliszewski & Co”, a nie „W. Maliszewski & Co”, jeśli chodzi o Walerego. Dlatego badacze wysnuli więc przypuszczenie, że mogli to być bliscy krewni.
Jedna z prawdopodobnych wersji

Po długich poszukiwaniach udało się odnaleźć pewien trop. W 1861 roku brytyjskie gazety donosiły, że artysta-fotograf John Maliszewski i jego współpracownicy opatentowali technikę osadzania fotografii wewnątrz szklanych naczyń. Badacze zaczęli sprawdzać ten wątek i ustalili, że Walery miał brata Jana, który mógł zdobyć w Londynie odpowiedni patent, a następnie otworzyć w Krakowie studio fotograficzne wspólnie z Walerym. To tłumaczyłoby obecność inicjału „J” na zdjęciach. W 1866 roku Jan ciężko zachorował, a jego zakład przejął Walery, który od tej pory sygnował zdjęcia własnym nazwiskiem. Następnie współpracował z Marcelim Rzymkowskim, ale ostatecznie postanowił prowadzić działalność samodzielnie. Jednak brak jednoznacznych dowodów sprawił, że ta teoria pozostała jedynie hipotezą.
Badania skomplikował jeszcze jeden fakt – w tym samym okresie swoje zdjęcia prezentował szerokiej publiczności asystent nadwornego fotografa cesarza Austrii, Józef Maliszewski, który później prowadził zakład fotograficzny we Lwowie. Ponadto w 1865 roku w Szwajcarii wyróżnił się fotograf Vitalis Maleszewski, którego czasem błędnie nazywano Maliszewskim. Nie wiadomo, czy Józef kiedykolwiek odwiedzał Kraków, ale Vitalis w 1866 roku rzeczywiście tam przebywał. Stopniowo badaczom udało się ustalić, że były to zupełnie różne osoby. Jednak nigdy nie udało się ustalić, czy miały jakiekolwiek powiązania z krakowskim fotografem Walerym Maliszewskim.
Badaczom udało się ustalić okres, w którym Walery rozpoczął samodzielną działalność w Krakowie na podstawie podpisów na fotografiach. Mistrz stosował litografowane winiety, rękopiśmienne adnotacje i dedykacje. Najstarsze datowane widoki Krakowa pochodzą z 1863 roku, dlatego tę datę uznaje się za oficjalny początek kariery słynnego fotografa w rodzinnym Krakowie.