poniedziałek, 9 lutego, 2026

„Merkuriusz Polski Ordynaryjny” — pierwsza gazeta w Polsce w języku ojczystym

Mieszkańcy każdego kraju są przekonani, że intensywne życie toczy się jedynie w stolicy, i do pewnego stopnia jest to prawda. Jednak inne miasta również mają swoje ciekawe i cenne miejsca, gdzie odbywają się spotkania biznesowe i polityczne oraz wydarzenia odgrywające istotną rolę dla całego kraju. W pewnym sensie potwierdza to fakt, że za centrum dziennikarstwa w Polsce uważa się Warszawę, natomiast kolebką prasy polskiej jest Kraków. To właśnie w tym mieście ukazała się pierwsza w kraju gazeta w języku polskim – „Merkuriusz Polski Ordynaryjny”. Redakcja mieściła się w budynku na terenie dzisiejszego Małego Rynku – wówczas był to dom Szoberowski na Wendecie, pisze portal krakow-future.eu.

Krótko o historii gazet w Europie

Termin „gazeta” zawdzięczamy Włochom. Pochodzi on od nazwy drobnej monety bitej w Wenecji w XVII wieku, ponieważ właśnie tyle kosztowała kartka z wydrukowanymi wiadomościami. Inna teoria głosi, że nazwa wywodzi się od słowa „gazza”, czyli „sroka” – ten ptak pojawiał się na włoskich gazetach jako symbol gadulstwa i plotek. Pierwsze tygodniki informacyjne pojawiły się w 1609 roku: „Relation” w Strasburgu i „Aviso” w Wolfenbüttel.

Na ziemiach polskich za pierwszą gazetę uznaje się „Wöchentliche Zeitung”, której wydawanie rozpoczęto w Gdańsku w 1618 roku. Ukazywała się jednak w języku niemieckim, dlatego miano pierwszego drukowanego czasopisma w języku polskim przypada krakowskiemu „Merkuriuszowi Polskiemu Ordynaryjnemu”. Przed jego pojawieniem się drukowano jedynie pocztówki z okazji ważnych wydarzeń, a porady, horoskopy czy kalendarze liturgiczne dostarczano mieszkańcom w formie almanachów. Popularne były także ulotki opisujące życie na dworze królewskim, bieżące wydarzenia polityczne oraz kluczowe bitwy w Europie. Wszystkie te funkcje przejął pierwszy w kraju tygodnik wydawany w języku ojczystym. 

Przesłanki do powstania „Merkuriusza Polskiego Ordynaryjnego”

Inspiracją do stworzenia polskojęzycznego czasopisma była gazeta „Wöchentliche Zeitung” wydawana w Gdańsku. Historycy wysuwali tezę, że w połowie XVII wieku mogła istnieć jej polska wersja, jednak nigdy nie znaleziono na to dowodów. Jak powiedział w wywiadzie dla „Polskieradio24” profesor Jerzy Łojek, pierwsze polskie druki pojawiły się w 1514 roku, ale były pisane po łacinie. Polska pilnie potrzebowała gazety przekonującej społeczeństwo do poparcia stanowiska dworu królewskiego, na przykład ograniczenia “liberum veto” czy wprowadzenia elekcji “vivente rege” (czyli koronowania następcy tronu jeszcze za życia panującego monarchy). Właśnie wtedy otoczenie króla Jana Kazimierza II chciało przeprowadzić reformy Rzeczypospolitej, którym szlachta zaciekle się sprzeciwiała. Aby pozyskać poparcie innych warstw społecznych, monarcha zdecydował się na stworzenie własnej gazety.

Sprzyjała temu sytuacja polityczna i gospodarcza. Dobiegł końca potop szwedzki, wojska Rzeczypospolitej zmusiły do kapitulacji oddziały rosyjskie, a konflikt z Turcją osłabł. Nadszedł czas na wprowadzenie reform, więc nie dziwi fakt, że polski władca postanowił umocnić swoją pozycję poprzez prasę. O tym, że „Merkuriusz Polski Ordynaryjny” był potrzebny dla propagandy idei Jana Kazimierza II, potwierdził także dr Janusz Osica. Królowi zależało nie tylko na przekonaniu społeczeństwa o konieczności przeprowadzenia elekcji za życia monarchy, ale także na pokonaniu przeciwników reform – opozycji na czele z marszałkiem Jerzym Lubomirskim.

Powstanie pierwszego numeru

Możliwość cotygodniowego publikowania wiadomości o wydarzeniach w kraju i na świecie wydawała się polskiemu monarchowi niezwykle atrakcyjna. Takie właśnie zadanie postawiono przed redaktorami gazety. Drugim celem było zebranie opinii szlachty na temat planowanej elekcji „vivente rege”, która mogła zapobiec zamieszkom w przypadku nagłej śmierci monarchy. Pierwszy numer „Merkuriusza Polskiego Ordynaryjnego” ukazał się w styczniu 1661 roku w Krakowie, gdzie wówczas przebywała para królewska – Jan Kazimierz II i Ludwika Maria. 

Nazwa czasopisma była inspirowana angielskim „Mercurius Britannicus” – patrona posłańców i kupców. Profesor Jolanta Choińska-Mika wyjaśniła, że w tamtym okresie imię Merkurego często pojawiało się w tytułach europejskich gazet. Pierwszy numer wydano pod tytułem „Merkuriusz Polski”, a dopiero w drugim numerze pojawiła się pełna nazwa – „Merkuriusz Polski Ordynaryjny”. Z czasem numery zawierające dodatkowe materiały zaczęto nazywać „Merkuriusz Polski Extraordynaryjny”, aby wyróżnić je spośród standardowych wydań. Powstała także włoskojęzyczna wersja gazety pod nazwą „Continuatione del Mercurio Polacco”, która ukazywała się co dwa tygodnie i zawierała podsumowanie najważniejszych wydarzeń w Polsce. W archiwach zachował się egzemplarz numer 7 tego włoskiego wydania.

Cechy gazety „Merkuriusz Polski Ordynaryjny”

Historycy wskazują, że inicjatorem powstania gazety był marszałek nadworny koronny Łukasz Opaliński, natomiast redaktorem tygodnika został sekretarz królewski Hieronim Pinocci z Lukki. Przez wiele lat pracował on we Włoszech nad tworzeniem biuletynów dla dworu królewskiego, dzięki czemu miał niezbędne doświadczenie w formułowaniu zarówno wiadomości krajowych, jak i zagranicznych. Badacze dokładnie przeanalizowali poprawki, jakie Pinocci nanosił na szkice stron, i doszli do wniosku, że bardzo sumiennie podchodził do swoich obowiązków.

Gazeta ukazywała się w krakowskiej drukarni Jana Aleksandra Gorczyna. Każdy numer liczył od 8 do 12 stron o wymiarach 20 na 17 centymetrów. Gazeta cieszyła się dużą popularnością i ludzie chętnie ją kupowali, zwłaszcza że cena była dość przystępna – 10 groszy. Gazeta ukazywała się 1–2 razy w tygodniu w nakładzie od 100 do 250 egzemplarzy. Format „Merkuriusza Polskiego Ordynaryjnego” przypominał współczesny. Drukowano gazetę czcionką mieszaną: italiką i szwabachą. Pierwsze 27 numerów wydano w Krakowie, kolejne – od 28. do ostatniego, 41. – w Warszawie, dokąd przeniesiono redakcję.

Tematyka „Merkuriusza Polskiego Ordynaryjnego”

Oprócz ważnych tematów politycznych gazeta informowała o sukcesach wojsk polskich w bitwach z Moskalami i Kozakami, publikowała horoskopy, porady astrologiczne, relacje z podróży królewskich oraz posiedzeń sejmowych. Pisała także o wojnie z Turcją, walkach Wenecjan na Krecie i powstaniach chłopskich w Siedmiogrodzie. „Merkuriusz Polski Ordynaryjny” nie był jedynie narzędziem propagandy, lecz pełnił przede wszystkim funkcję informacyjną, znajdowało się w nim także miejsce na różnego rodzaju ciekawostki i plotki. Jak zauważył dr Janusz Osica, oprócz relacji o wydarzeniach na polskim dworze publikowano również historie o oszustach. Przykładem może być artykuł o spryciarzu, który w Londynie tak przekonująco podawał się za polskiego księcia, że zdołał oszukać samego króla Anglii i wyłudzić od niego pokaźną pożyczkę.

Ostatni numer gazety historycznej 

Zakładana przez króla rola „Merkuriusza Polskiego Ordynaryjnego” sprawdziła się tylko częściowo. Po obradach sejmu w lipcu 1661 roku stało się jasne, że dalsze wydawanie gazety w celach politycznych traci sens. Ostatni numer ukazał się 15 lipca tego samego roku pod tytułem „Merkuriusz Ordynaryjny. To wiadomości z różnych krajów”. Pozbawienie królewskiego wsparcia finansowego spowodowało upadek gazety, a po śmierci redaktora naczelnego jej działalność została całkowicie zakończona. Mimo to gazeta zapoczątkowała rozwój regularnej prasy drukowanej w kraju.

Tytuł gazety został przywrócony w 1933 roku w tygodniku politycznym Władysława Zambrzyckiego w Warszawie. W 1978 roku w „Wydawnictwie Artystycznym i Filmowym” ukazała się książka poświęcona roli tej gazety w historii kraju. W XXI wieku wszystkie wydania „Merkuriusza Polskiego Ordynaryjnego” z 1661 roku można znaleźć w internecie, a niektóre egzemplarze są wystawiane na aukcjach, z czego chętnie korzystają kolekcjonerzy.

Latest Posts

....... . Copyright © Partial use of materials is allowed in the presence of a hyperlink to us.